Kiedy przybyłem, Grant już tam był.
Wyglądał… na odświeżonego.
Elegancki granatowy garnitur. Usługi wsparcia w ciąży
Idealnie ułożone włosy.
Swobodna pewność siebie, którą wykazują ludzie, którzy wierzą, że już wygrali.
Obok niego stała kobieta w kremowej sukience i na wysokich obcasach.
Jej wypielęgnowana dłoń spoczywała na jego ramieniu, jakby była tam na swoim miejscu.
Tessa Monroe.
Rozpoznałem ją od razu.
Pracowała w biurze Granta.
Ta sama współpracownica, o którą kiedyś kazał mi się nie martwić.
Ta sama kobieta, której „zaproszenie na przyjęcie świąteczne” pominęłam, bo Grant upierał się, że jestem „zbyt zmęczona, żeby iść”.
Grant spojrzał na mój brzuch i skrzywił się.
Nie ma się czym przejmować.
Nie poczucie winy.
Niesmak.
„Nie mógłbym zostać z kobietą z takim dużym brzuchem jak ty” – powiedział beznamiętnie.
Słowa te miały większy zasięg, niż prawdopodobnie zamierzał.
Kilka osób znajdujących się nieopodal odwróciło się, żeby popatrzeć.
„To przygnębiające” – dodał. „Potrzebuję odzyskać swoje życie”.
Dziecko kopnęło mnie mocno we mnie, jakby reagując na okrucieństwo w jego głosie.Porady dla mężczyzn w sprawie związków
Tessa cicho się zaśmiała.
„Grant naprawdę się starał” – powiedziała słodko. „Ale mężczyźni mają potrzeby”.
Ścisnęło mnie w gardle.
„Rozwodzisz się ze mną, kiedy będę miała urodzić” – powiedziałam cicho.
Grant wzruszył ramionami.
Przeżyjesz. Mój prawnik załatwi alimenty. Nie jestem twoim opiekunem.
Następnie przesunął na blat stołu kolejny dokument.
Lśniący.
Urzędnik.
Potwierdzenie złożenia wniosku o zawarcie związku małżeńskiego.