Makabryczna sprawa najokrutniejszej panny młodej w Appalachach: jej przerażające praktyki seksualne... Appalachy 1906

Zdeterminowana, by zrozumieć, co naprawdę się wydarzyło, Sarah May udała się do jedynego miejsca, które, jak wierzyła, mogło kryć odpowiedzi: starego, opuszczonego domu jej ojca. Dom stał pusty od pięciu lat, pokrywając się kurzem i strzegąc wspomnień człowieka, który poświęcił życie swojej trzodzie. Kierowana wspomnieniem przerażonej twarzy Cordelii, Sarah May skrupulatnie przeszukała gabinet ojca. Za podwójnym dnem w zamkniętej szufladzie odkryła sekretny schowek z prywatnymi pamiętnikami.

 

To nie były budujące, spokojne kazania wiejskiego proboszcza. To były przejmujące, rozpaczliwe kroniki mężczyzny tonącego w korupcji własnego miasta. Pastor Whitfield udokumentował przerażającą, cichą epidemię przemocy domowej w Blackwater Hollow. Pisał o kobietach ze złamanymi rękami i poderżniętymi gardłami, kobietach, które błagały o pomoc, a szeryf Coleman odmawiał im jej, stanowczo twierdząc, że dom mężczyzny jest jego twierdzą i że prawo nie ma prawa ingerować w małżeństwo.

 

Jednak gdy Sarah May czytała notatki z lat 1904 i 1905, skala horroru rozrosła się do rozmiarów niemal niewyobrażalnych. Jej ojciec odkrył pełnowymiarową siatkę handlarzy ludźmi, działającą pod przykrywką świętego małżeństwa, wspieraną przez firmę górniczą i chronioną przez lokalnego szeryfa. W notatkach wyraźnie wspomniano o Cordelii Thorne. Mając niewiele ponad dwadzieścia lat, Cordelia zwróciła się do księdza o pomoc po śmierci swojego pierwszego męża. Była pokryta bliznami, które opowiadały historie niewyobrażalnych tortur.