Na naszym podwórku znalazłem coś tak dziwnego i przerażającego, że o mało nie zemdlałem z przerażenia. Naprawdę myślałem, że znalazłem kosmitę...

 

Postanowiłem poszukać odpowiedzi w internecie. Ktoś zasugerował, że może to być owocnik jakiegoś rzadkiego gatunku, ale nikt nie był pewien.

 

A potem jeden użytkownik napisał:

 

„Załóż rękawiczki. Nie dotykaj gołymi rękami.”

 

jenshen2

 

Zadrżałem na całym ciele. Wyobrażałem sobie już scenariusz, w którym rząd przyjedzie, otoczy podwórze kordonem i zabierze mnie na przesłuchanie.

 

Prawda okazała się jednak o wiele bardziej prozaiczna – a jednocześnie zaskakująco interesująca. Jeden z bardziej doświadczonych uczestników rozpoznał znalezisko. Okazało się, że to żeń-szeń.

 

Tak, to ten jedyny – leczniczy korzeń, który rośnie latami, jest drogi i stosowany w medycynie tradycyjnej. Okazuje się, że w wieku dorosłym dziki żeń-szeń może przybierać tak dziwaczne, niemal humanoidalne formy.

 

jenshen1

 

Byłem w szoku. I, szczerze mówiąc, trochę rozczarowany. Żadnych obcych doznań. Ale potem pomyślałem: właściwie to jest jeszcze fajniejsze. Znalezienie prawdziwego, dzikiego żeń-szenia we własnym ogrodzie to rzadkoś