Patrzyłem, jak ojciec wrzuca moje ubrania, książki i ostatnie zdjęcie mojej matki w ogień, jakby moje życie nic nie znaczyło. Potem spojrzał na mnie i powiedział: „Oto, co się dzieje, kiedy mnie nie słuchasz”.

Stałem tam, gdy ojciec wrzucał moje ubrania, książki i ostatnie zdjęcie mojej matki do ognia, jakby moje życie nic nie znaczyło. Potem spojrzał mi prosto w oczy i powiedział: „Tak się dzieje, kiedy mnie nie słuchasz”. Nie powiedziałem ani słowa. Sześć lat później zadzwoniłem do niego i szepnąłem: „Sprawdź swoją skrzynkę pocztową”. W środku było zdjęcie, na którym stałem przed jego domem. Domem, który właśnie kupiłem. I to był dopiero początek.