W drodze powrotnej z obchodów rocznicy ślubu mojej teściowej, bez ostrzeżenia dostałam ataku padaczki. Łapiąc rozpaczliwie powietrze, chwyciłam męża za ramię.

Napad padaczkowy bez ostrzeżenia

 

Poczułem ucisk w klatce piersiowej.

 

Nie mogłem oddychać.

 

 

 

„Gdzie są moje leki?” – wykrztusiłam.

 

 

 

Mój mąż na mnie spojrzał.

 

I uśmiechnął się.

 

 

 

Uśmiech, którego nigdy wcześniej nie widziałam.