W drodze powrotnej z obchodów rocznicy ślubu mojej teściowej, bez ostrzeżenia dostałam ataku padaczki. Łapiąc rozpaczliwie powietrze, chwyciłam męża za ramię.

Chwila zdrady

Wziął walizkę do ręki.

 

Przez chwilę myślałem, że mi pomoże.

 

Ale potem otworzył okno.

 

I wyrzucił go.

 

"Wszystko, czego potrzebuję, to twój dom i pieniądze" - powiedział spokojnie.

 

W tym momencie zrozumiałem:

Nigdy nie byłem tego pewien.