A potem spędziłem ten czas na unieszczęśliwianiu siebie.
Nie mogłem się skoncentrować w pracy.
W domu reagowałam zbyt łatwo na błahostki.
Zgubiono pilota.
Mokry ręcznik na podłodze.
Niepodpisany formularz szkolny.
Zwykłe okruchy życia rodzinnego, a nagle każdy z nich wydał mi się obrazą, ponieważ prawdziwy powód mojego gniewu leżał gdzie indziej.