Rankiem w dniu moich urodzin mój ojciec wszedł do środka, rzucił okiem na moje łzy na twarzy i zapytał: „Kochanie… kto ci to zrobił?”. Zanim zdążyłam odpowiedzieć, mój mąż uśmiechnął się złośliwie i powiedział: „Ja. Zamiast gratulacji, dałem jej klapsa”. Ojciec spokojnie zdjął zegarek i powiedział: „Wyjdź na zewnątrz”. Ale w chwili, gdy moja teściowa padła na kolana i wyczołgała się z pokoju przed wszystkimi, zdałam sobie sprawę, że ten dzień przybierze zupełnie nieoczekiwany obrót.
W moje urodziny wszedł mój ojciec, spojrzał na moją zranioną twarz i zapytał: „Kochanie… kto ci to zrobił?”. Zanim zdążyłam się odezwać, mój mąż uśmiechnął się krzywo i powiedział: „Ja. Zamiast gratulacji, dałem jej lizaka”.